Czytając „Nasz Dziennik”, czyli Polak Polakowi nierówny

„Działalność Stowarzyszenia Przyjaźni Polsko-Rosyjskiej, które ubolewa nad zniszczeniem warszawskiego pomnika Braterstwa Broni Polsko-Sowieckiej, jest świadectwem funkcjonowania w Polsce rosyjskiej agentury wpływu. Niestety, nie jest to jedyny przejaw obecności rosyjskich oddziaływań w naszym społeczeństwie.” – pisze w „Naszym Dzienniku” z dn. 11.08.2014 r. polityk PiS-u i wykładowca Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, prof. dr hab. Wojciech Polak, prezentując jednocześnie wypróbowaną „receptę” na zrobienie porządku z prorosyjskimi malkontentami. A co na to internauci?
* * *

Kto promuje Rosję?

Działalność Stowarzyszenia Przyjaźni Polsko-Rosyjskiej, które ubolewa nad zniszczeniem warszawskiego pomnika Braterstwa Broni Polsko-Sowieckiej, jest świadectwem funkcjonowania w Polsce rosyjskiej agentury wpływu. Niestety, nie jest to jedyny przejaw obecności rosyjskich oddziaływań w naszym społeczeństwie.

Wystarczy spojrzeć na informacyjne portale internetowe i zwrócić szczególną uwagę na wiadomości o przebiegu konfliktu na wschodniej Ukrainie. Pod tymi artykułami jest cała masa wpisów o charakterze brutalnie wręcz prorosyjskim. W związku z tym można snuć domysły, że Rosja ma specjalną agenturę, która zajmuje się kształtowaniem nieskalanego wizerunku Federacji Rosyjskiej. Tak dzieje się nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie.

Zdarzają się przypadki osób związanych z poprzednim systemem komunistycznym w Polsce, które pochwalają prosowieckie pomniki, jednak większość społeczeństwa jest za tym, żeby te monumenty usunąć. Za ich zlikwidowaniem przemawia fakt, że tak naprawdę są one świadectwem okupacji i zależności. Przypomnę, że Armia Sowiecka wcale nie była naszym wyzwolicielem, ale siłą, która narzuciła nam ponowną okupację. Dzięki niej jedna okupacja zamieniła się w drugą – to cała jej zasługa.

Według mnie, aby zapobiec oddziaływaniu rosyjskich agentur wpływu, należy uaktywnić polskie służby specjalne. Jeżeli rzeczywiście działalność prorosyjskich grup czy ludzi wypowiadających się na internetowych forach jest inspirowana ze wschodu, to ich aktywność niezwłocznie powinna stać się przedmiotem zainteresowania służb specjalnych.

Prof. dr hab. Wojciech Polak

Autor jest historykiem, nauczycielem akademickim na UMK i w WSKSiM w Toruniu.

Źródło: “Nasz Dziennik” z dn. 11.08.2014 r. http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/90745,kto-promuje-rosje.html

Tyle ma nam do powiedzenia ów pan profesor.

Jednakże – co napawa pewną nadzieją – tego rodzaju, zamordystyczno-totalitarne w swym przesłaniu, manifesty tego typu „patriotów-demokratów” stają się już coraz mniej strawne dla coraz to większego odłamu polskiej opinii publicznej, zaś argumentacja sekundujących im różnych pomniejszych klakierów coraz to bardziej toporna i naprawdę „brutalna”. Odsłania to naocznie chociażby przebieg dyskusji nad rzeczonym tekstem prof. Polaka, jaka się przetoczyła na łamach portalu 3obieg.pl – bynajmniej nie prorosyjskiego czy też rusofilskiego, a raczej wprost przeciwnie (wystarczy się tylko nieco po nim rozejrzeć, by to stwierdzić).

Oto niektóre, wybrane komentarze (wszystkie z 12.08.2014; pisownia oryginalna, poprawiono tylko literówki):

W. W.: „Wyraźnie widać jak postępuje pauperyzacja środowiska ludzi z tytułami naukowymi. Dawniej tytuł naukowy był symbolem rozumu, rozsądku a nawet moralności. Dziś tytuły rozdaje się za zasługi. Dostaje się je nawet w dziedzinie zabobonu. Jak widać z treści wpisu, nawet osoba o wybitnie uproszczonym myśleniu i nadzwyczaj wąskich horyzontach, może taki tytuł otrzymać”.

Andy-aandy: „Komentarz towarzysza WW czyli sowiecko-rosyjskiego miłośnika prymitywnej propagandy dla debili – to jest dokładnie to o czym pisze prof. dr hab. Wojciech Polak. Bo tylko dla postbolszewickiego politruka opłacanego przez rosyjską agenturę tow. płk. Putina z KGB – wybitny i wierzący w Boga polski naukowiec może być „osobą o wybitnie uproszczonym myśleniu”… Trzymaj tak dalej politruku… Będziemy się dobrze bawić takimi prymitywnymi odzywkami rosyjskiej agentury – jak jednak z powyższego wynika – złożonej z ograniczonych bęcwałów”.

Zbyszeki77: „Twoje widzenie świata nazwałbym uproszczonym. Bardzo uproszczonym, powiedzmy to wreszcie dokładnie, widzeniem przez kabotyna. Czy nie przyszło ci do głowy że Polak zaczyna widzieć to co się wokół dzieje właściwie i krytycznie, że nie ulega już presji polskojęzycznych żydomediów i myśli sam. A osobiście sadzę że agentem wpływu jesteś ty i to wybitnie antypolskim”.

Andy-aandy: „zbyszeki77 – czyli kolejny zsowietyzoweany albo zrusyfikowany kretyn. I kolejny dowód na to, że prof. dr hab. Wojciech Polak ma całkowitą rację pisząc o rosyjskiej agenturze w sieci!”

Helen: No, przerażenie mnie ogarnia czytając wypowiedzi pana Polaka oraz niektórych tutaj na forum!! TO JUŻ BYŁO, Pyjas zrzucony ze schodów za poglądy już był!!! Dawniej kazano nam kochać Rosję i nienawidzieć Zachodu, teraz mamy kochać Zachód i nienawidzieć Rosję. Metody te same, tylko kierunek inny!! Mamy popierać juntę kijowską… ludzi którzy mordują kobiety dzieci w tym niemowlęta i starców na wózkach, palą ludzi na żywca białym fosforem??????????? No nie wierzę!!! Inaczej pan Polak będzie straszył prokuratorem – no, metody żywcem z reżimu [komunistycznego] wzięte, rozumiem, że ten system jest mu bliski i niektórym na forum też! Proponuję 2 miesiące wakacji w Korei Północnej – zrobi tam pan karierę. Oni potrzebują ludzi mających takie samo zdanie, (a) tych o innym [zdaniu] zabijają!!http://3obieg.pl/funkcjonowanie-w-polsce-rosyjskiej-agentury-wplywu#comment-619760 (12.08.2014).

Seb: „zamknąć mordy kacapskie kundle bo tracę cierpliwość”.

Wincenty: „Panie Tomaszu! Jako czytelnik apeluję o wyrzucenie Andy-aandy z Pana portalu. Pomijając upośledzenie intelektualne autora, wprost proporcjonalne do samozachwytu i jawnej nietolerancji dla odmiennych poglądów, to takiego chamstwa i prostactwa dawno nie widziałem. Ten człowiek nawołuje wręcz do nienawiści i wojny. (…) Reasumując musi Pan wybrać, albo mono-debilizm pokroju Andy-aandy, albo otwarty, trzymający się norm etyczno-moralnych portal. Pozdrawiam serdecznie Wierny czytelnik”

Andy-aandy: „towarzysz Wincenty-czyli kolejna bolszewicko-rosyjska upośledzona menda… W takim razie może ja zaapeluję o wyrzucenie z tego portalu prymitywnej rosyjskiej agentury w rodzaju tow. „Wincenty”…(…)

I w takim to klimacie „intelektualnym” toczy się właściwie cała dyskusja, przy czym warto dodać, że wściekający się coraz bardziej Andy-aandy bierze od samego początku na siebie rolę głównego adwokata prof. Polaka i fanatycznego wyznawcy zgłoszonych przezeń totalitarnych postulatów.

Źródło: Funkcjonowanie w Polsce rosyjskiej agentury wpływu http://3obieg.pl/funkcjonowanie-w-polsce-rosyjskiej-agentury-wplywu (11.08.2014).

* * *

A teraz parę zdań komentarza do bulwersującego tekstu p. prof. Polaka:

Należy się poważnie zastanowić, czy przypadkiem prof. Wojciech Polak nie deprecjonuje (choćby tylko nieświadomie) swoimi poczynaniami dorobku i istotnych wysiłków innej wybitnej postaci noszącej to samo imię i nazwisko. Mowa tu o JE abp. Wojciechu Polaku, urodzonym w 1964 r. w Inowrocławiu ks. arcybiskupie metropolicie gnieźnieńskim i prymasie Polski (od maja 2014 r.), przewodniczącym Zespołu KEP ds. Kontaktów z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym, powołanego w marcu 2013 r. dla czynienia „kolejnych kroków na drodze polsko-rosyjskiego pojednania, zainicjowanego orędziem patriarchy Cyryla i abp. Józefa Michalika w 2012 r.”[*]. Prof. Wojciech Polak to z kolei urodzony w 1962 r. w Olsztynie historyk, który Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski („za zasługi na rzecz przemian demokratycznych”) i profesurę otrzymał (w 2007 i 2008 r.) z rąk prezydenta L. Kaczyńskiego, a w 2010 r. został kierownikiem Ośrodka Badań Naukowych Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku, powołanego na mocy umowy z dn. 08.11.2007 r. pomiędzy rządem J. Kaczyńskiego (działającym do 16.11.2007 r.), miastem Gdańskiem, samorządem woj. pomorskiego, związkiem zawodowym „Solidarność” i Fundacją Centrum Solidarności (założoną m.in. przez Lecha Wałęsę i metropolitę gdańskiego abpa Gocłowskiego). Ponadto, prof. Polak został wykładowcą w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej ks. Rydzyka w Toruniu (oraz publicystą tamtejszego „Radia Maryja”), a do roku 2005 nauczał też historii w diecezjalnym liceum katolickim w Pelplinie.

Swoją karierę w Porozumieniu Centrum J. Kaczyńskiego prof. Polak zaczął już w 1990 r., zostając członkiem-założycielem PC w Toruniu, a potem członkiem zarządu wojewódzkiego tej partii i przewodniczącym toruńskiego Komitetu Wyborczego Jarosława Kaczyńskiego w kampanii prezydenckiej 2010 roku. Już jako członek „Prawa i Sprawiedliwości” nie został wybrany do Senatu z ramienia PiS-u w wyborach 2011 r. Jego sztandarowa książka pt. „O Kreml i Smoleńszczyznę. Polityka Rzeczypospolitej wobec Moskwy w latach 1607-1612”, dotycząca wstydliwego okresu brutalnej ingerencji Rzeczypospolitej w sprawy wewnętrzne pogrążonej w tzw. wielkiej smucie Rosji – doczekała się już trzech wydań (Toruń 1995, Gdańsk 2008, Toruń 2014).

Polacy – jak widzimy – są różni. Byłoby dobrze, gdyby naśladowali oni raczej obecnego księdza Prymasa, stawiającego, pomimo ciągle istniejących geopolitycznych ograniczeń i bolesnych historycznych doświadczeń, na chrześcijańską miłość bliźniego i poczucie człowieczeństwa, każące autentycznym Polakom i Rosjanom – zgodnie z warszawskim wezwaniem arcybiskupa Michalika i patriarchy Cyryla z 17.08.2012 roku – nie ustawać w wysiłkach dla rozwijania dialogu, budowania wzajemnego zaufania i zbliżania obu narodów do siebie.

Polska i Rosja, miejmy taką nadzieję, będą zawsze dobrymi sąsiadkami, a Polacy i Rosjanie zawsze będą dla siebie braćmi – nie tylko jako ludzie, ale i jako Słowianie. Dziwny to Polak, któremu nie pasuje polsko-rosyjskie braterstwo, dziwny to „polski” polityk, który nie chce polsko-rosyjskiej przyjaźni. Dziwny to demokrata, który walczy z wolnością głoszenia poglądów, dziwny to chrześcijanin, którzy nie słucha swoich Pasterzy, i dziwny historyk, któremu przeszkadzają pomniki historii.

Pamiętajmy: chrześcijański naród polski (i całą Słowiańszczyznę) należy kształtować i wychowywać za pomocą prawdy, dobra i piękna, a nie za pomocą wojny, propagandy i służb specjalnych.

GG.

[*] – Zob.: M. Przeciszewski, Dialog Kościoła katolickiego w Polsce z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym http://ekai.pl/pojednanie2013/x72585/dialog-kosciola-katolickiego-w-polsce-z-rosyjskim-kosciolem-prawoslawnym/?print=1 (07.06.2014).