Odezwa Komitetu Depiłsudskizacji (Londyn-USA 1968 r.) – c.d.

(…) Nie jest prawdą, że Piłsudski w 1918 roku „wywalczył” niepodległość. Polska odzyskała niepodległość dzięki klęsce Niemiec, a do tej klęski wysiłek polityczny polskiego narodu przyczynił się w sposób wcale nie drobny. Piłsudski, który nigdy nie wszedł z Niemcami w rzeczywisty konflikt, był przez Niemców trzymany w odwodzie na wypadek ich klęski wojennej. To oni osadzili go w dniu swej kapitulacji przed aliantami zachodnimi (11 listopada 1918 r.) u władzy w Warszawie, po to, by przeszkodzić zbudowaniu Polski naprawdę silnej i należącej do obozu alianckiego. Istnieją wiarygodne dane, iż Piłsudski złożył przed przyjazdem do Warszawy słowo honoru rządowi niemieckiemu, że utrzyma Polskę w roli państwa nie będącego w stanie wojny z Niemcami (a więc nie mogącego uczestniczyć w roli państwa współzwycięskiego w konferencji wersalskiej) i że nie będzie od Niemiec żądać ziem zaboru pruskiego poza tymi, które ofiarowane zostaną Polsce jako „prezent”. Dostarczenie Piłsudskiego 11 listopada 1918 r. do Warszawy przez Niemców jest uderzająco podobne do dostarczenia o półtora roku wcześniej przez tychże Niemców Lenina do Rosji, co było zrobione po to, by Rosję rozłożyć i doprowadzić ją do zawarcia pokoju. Polska zaczęła rozbrajać okupantów już 30 października (w Krakowie), a biła się już od 1 listopada (we Lwowie).

Główne operacje wojenne u zarania niepodległości (w Ziemi Czerwieńskiej i w Poznańskiem) przeprowadzone były bez udziału Piłsudskiego, a nawet bez jego aprobaty, lub wręcz wbrew jego przeciwdziałaniu. Faktem, który rozstrzygnął o trwałej niepodległości Polski był traktat wersalski 1919 r., który tak urządził Europę owych czasów jak kongres wiedeński 1815 roku (a wraz z nią i sprawę polską) na lata 1815-1914, a konferencje w Jałcie i Poczdamie na dzisiaj. Wersal był wielkim triumfem polskiej dyplomacji, która nie tylko wywalczyła prawidłowe załatwienie sprawy polskiej, ale i przyczyniła się do pomyślnego dla Polski urządzenia basenu naddunajskiego. Jeśli Piłsudski utrzymał się w Polsce w roli Naczelnika Państwa i wodza naczelnego, to dlatego, że patriotyczna część narodu nie chciała go obalić siłą, co mogłaby wywołać wstrząśnienia, osłabiające Polskę i zagrażające jej pozycji w rozgrywce wersalskiej. Osadzili go w tej roli w listopadzie 1918 r. Niemcy, a podparł go w styczniu 1919 r., nieprzyjazny Polsce, angielski rząd Lloyd Georg’ea.

Nie jest prawdą, że Piłsudski był budowniczym polskiego wojska. Piłsudski w 1919 r. budował wojsko partyjne dla ugruntowania swojej władzy. Masowe wojsko ogólnonarodowe zbudowane zostało wbrew oporom z jego strony. Po roku 1926 Piłsudski był niszczycielem i dezorganizatorem tego wojska i głównym sprawcą tego, że wojsko to nie było do czekającej je wojny z Niemcami przygotowane ani technicznie, ani organizacyjnie, ani myślowo. Nie jest prawdą, że Piłsudski był zwycięzcą w wojnie 1920 z Rosją. Przez przedsięwzięcie niepotrzebnej, źle pomyślanej i źle przeprowadzonej wyprawy kijowskiej ściągnął on inwazję bolszewicką na Polskę, a po klęsce podał się do dymisji. Dymisja ta nie została przyjęta, bo mogłoby to wywołać wrażenie wewnętrznego kryzysu. Piłsudski nie dowodził bitwą warszawską, dowodził nią faktycznie szef sztabu, generał Rozwadowski i to on był rzeczywistym zwycięzcą, a także głównym autorem planu bitwy. Piłsudski dowodził w tej bitwie tylko grupą operacyjną z nad Wieprza i grupę tę poprowadził źle, wskutek czego pobita pod Warszawą i nad Wkrą armia bolszewicka potrafiła się w dużej części wymknąć z okrążenia. (Główna bitwa 14 i 15 sierpnia, początek ofensywy Piłsudskiego z nad Wieprza, mimo naglących wezwań Rozwadowskiego, dopiero 16 sierpnia).

Jest prawdą, że Piłsudski dowodził w bitwie wrześniowej nad Niemnem i że była to bitwa zwycięska. Ale pobita armia sowiecka wycofała się na wschód. Piłsudski przeprowadził tą bitwę uderzeniem lewym skrzydłem a odrzucił plan gen. Rozwadowskiego uderzenia prawym skrzydłem, przez co armia ta zostałaby zepchnięta na Litwę, otoczona i zniszczona. Piłsudski nie chciał wkraczać na Litwę, mimo że była ona z Polską w stanie wojny i współdziałała zbrojnie z Sowietami – dlatego wybrał plan mniej strategicznie dogodny i nie rokujący widoków na równie kompletne zwycięstwo.

Nie jest prawdą, że Piłsudski chciał przyłączenia Ziem Wschodnich do Polski. Był on w istocie zwolennikiem linii Curzona. Chciał on przyłączenia Wilna do Litwy, a w pewnej chwili także i Lwowa do Ukrainy. To on, bez żadnego powodu, zrzekł się w imieniu Polski w sposób formalny na rzecz Ukrainy Kamieńca Podolskiego i Płoskirowa, oddał Dyneburg i Iłłuksztę Łotwie i Spisz i Orawę Czechosłowacji. Był on przeciwnikiem koncepcji „polskiego obszaru narodowego”, obejmującego także i Ziemie Wschodnie i w lecie (1919 r.) dążył do oddania tych ziem Litwie, Ukrainie i być może Białorusi.

Przeprowadzona przez niego łączna operacja zawarcia w Suwałkach układu z Litwinami i „buntu” gen. Żeligowskiego nie miała za cel, jak to zdołała wmówić całemu światu propaganda, przyłączenia Wilna do Polski, ale wręcz przeciwnie, miała za cel przeszkodzenie temu przyłączeniu, utworzenie nowego państwa Litwy Środkowej i związanie go z czasem z Litwą Kowieńską. (Bez tej operacji losy Wilna byłyby te same, co Grodna, Lidy i Nowogródka, to znaczy, że nie stałoby się ono przedmiotem sporu międzynarodowego, lecz bez tarć byłoby przyłączone do Polski).

To Piłsudski uniemożliwił urzeczywistnienie „linii Dmowskiego” na wschodzie, która byłaby oparła granicę Polski na Berezynie i dała Polsce Dyneburg i Kamieniec Podolski. Piłsudski troszczył się dużo więcej o Litwę i Ukrainę niż o Polskę, a jego plan wysłania pół miliona polskiego wojska do Moskwy za pieniądze angielskie był w istocie planem urządzania Rosji w interesie angielskim, a wbrew interesom Polski. (Że nie dbał o Poznańskie, Pomorze i Śląsk, jest faktem ogólnie wiadomym)

Nie jest prawdą, że Piłsudski musiał w 1926 r. zrobić zamach stanu, bo Polska nie była zdolna do ustroju parlamentarnego. Choroby polskiego parlamentaryzmu były winą Piłsudskiego, bo to on narzucił Polsce swoim dekretem z 28 listopada 1918 roku proporcjonalny system wyborów. (Wielka Brytania, a wraz z nią szereg innych krajów, po dziś dzień tego przesadnie demokratycznego systemu nie znają). W systemie tym, ograniczona została rola wielkich, odpowiedzialnych stronnictw, a wprowadzone zostały do Sejmu zbyt liczne, drobne grupki, a wraz z nimi mniejszości narodowe. Piłsudski sądził, że przez stworzenie rozproszkowanego, bezsilnego Sejmu łatwiej zapewni sobie przewagę. Czynnikiem, który hamował obrady sejmu warcholstwem, awanturami były głównie nieliczne grupki jego własnych zwolenników. Mimo to, parlamentaryzm polski funkcjonował całkiem sprawnie i w siedmiu latach przedmajowych (1919-1926) bez porównania więcej w Polsce wykonano wielkich dzieł politycznych (z wojną włącznie) i rzetelnej, twórczej roboty państwowej, niż w trzynastu latach dyktatury Piłsudskiego i piłsudczyków (1926-1939).

Piłsudski obalił swoim zamachem świeżo utworzony rząd o silnej i odpowiedzialnej większości sejmowej wszczętą bez powodu wojną domową, w której poległo około tysiąca Polaków. Zamach majowy był jedną z najsmutniejszych kart polskiej historii. Za zamachem tym stał w istocie wpływ polityki brytyjskiej, która w tym samym mniej więcej czasie spowodowała podobne zamachy na Litwie i Estonii. Owocem tego zamachu było ustanowienie dyktatury Piłsudskiego i piłsudczyków, która była jedną z najbrutalniejszych i najbardziej bezmyślnych dyktatur w nowoczesnej historii europejskiej i jest w obrazie Polski faktem haniebnym.

Dyktatura ta w znacznym stopniu przetrąciła odrodzonej Polsce kręgosłup. Nie ma dziedziny życia polskiego, której Piłsudski i jego dyktatura by nie obniżyły, nie zepsuły, nie zdezorganizowały i nie splugawiły. Miedzy innymi pod tą podłą dyktaturą Polska, tradycyjnie kraj prawa, sprawiedliwości i wolności, splamiła się istnieniem obozów koncentracyjnych w Brześciu i w Berezie, z których pierwszy był chronologicznie wcześniejszy od obozów hitlerowskich oraz faktem skrytobójstw politycznych, z zamordowaniem generała Zagórskiego n czele.

Polityka zagraniczna Piłsudskiego i jego następców była z polskiego punktu widzenia polityką samobójczą. Przyczyniła się ona do rozbioru Czechosłowacji i do zburzenia porządku „wersalskiego” w basenie naddunajskim, a w rezultacie stworzyła sytuację, której nieuchronnym skutkiem była nasza kampania wrześniowa.

Bez wszelkiej przesady, można stwierdzić, iż jedynym wielkim, politycznym rezultatem działalności Piłsudskiego było doprowadzenie odbudowanej wysiłkiem całego narodu Polski do ponownego, na szczęście krótkotrwałego, rozbioru 1939 roku. Trzeba nadto dodać, że dyktatura Piłsudskiego i piłsudczyków miała utajone nastawienie antychrześcijańskie. Wyraziło się to nawet w symbolach: dekretem z 1927 roku dyktatura ta zmieniła herb Polski, usuwając krzyż z korony orła i umieszczając pięcioramienne gwiazdy na jego skrzydłach. Wiele przejawów polityki antykatolickiej, niszczącej podstawy moralne życia polskiego pod dzisiejszymi rządami komunistycznymi, zostało zapoczątkowanych w istocie już pod władzą Piłsudskiego i piłsudczyków.

Wprowadzona przez dyktaturę sanacyjną ustawa „o ochronie czci marszałka Piłsudskiego” była unikatem w ustawodawstwie świata. Można było w Polsce krytykować każdą postać historyczną i polityczną z przeszłości i teraźniejszości – z wyjątkiem Piłsudskiego. Ustawa ta w istocie stanowiła także i ochronę nadużyć przed możliwą krytyką.

Wyciągając wnioski z tego, co powiedziane zostało wyżej, podpisani ukonstytuowali się w Komitet Depiłsudskizacji i zwracają się do polskiego społeczeństwa emigracyjnego z apelem następującej treści.

1.Wzywamy do zgłoszenia akcesu do naszej akcji, lub do przeprowadzenia podobnej akcji we własnym zakresie, Panów: Tadeusza Bieleckiego, prezesa emigracyjnego Stronnictwa Narodowego, Londyn; Adama Ciołkosza, polityka PPS, Londyn; Jana Deca, Prezesa Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej (Halerczykow), USA; Antoniego Dargasa, redaktora „Myśli Polskiej”, Londyn; Walentego Janickiego, Prezesa Macierzy Polskiej w USA; Inżyniera Jarmickiego, Prezesa Kongresu Polonii Kanadyjskiej; Władysława Kańskiego, Prezesa Polskiej Macierzy Szkolnej, Londyn; Stefana Korbońskiego, polityka PSL, Waszyngton; Michała Kwiatkowskiego, redaktora „Narodowca”, Lens; J. Kudlikowskiego, Prezesa Kongresu Polonii Francuskiej; Mecenasa Władysława L. Laskę, Prezesa Sokoła Polskiego w Ameryce; Adelę Łagodzińską, Prezeskę Związku Polek w Ameryce; Mecenasa Alojzego Mazewskiego, Prezesa Związku Narodowego Polskiego w Stanach Zjednoczonych; Witolda Olszewskiego, Redaktora „Horyzontów”, Paryż; Adama Pragiera, polityka PPS, Londyn; Józefa Pranicę, Prezesa Zjednoczenia Polskiego Rzymsko-Katolickiego w Stanach Zjednoczonych; Mecenasa Karola Rozmarka, Prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej; Generałową Władysławę Sikorską, Londyn; Teodora Szybownicza, Prezesa Związku Sokołów we Francji; Franciszka Wilka, Redaktora „Jutra Polski”, Londyn; redaktorów „Dziennika Chicagowskiego” i „Dziennika Związkowego” w Chicago, „Dziennika Polskiego” w Detroit, „Kuriera Codziennego” w Bostonie, „Nowego Świata” w Nowym Jorku, oraz wszystkie inne osoby, które gotowe są i które powinny wziąć w tej akcji udział. Wzywamy także poszczególne środowiska emigracyjne do założenia komitetów depiłsudskizacji o charakterze terenowym lub środowiskowym.

2.Wzywamy całą prasę emigracyjną do przedrukowania niniejszej odezwy.

3.Wzywamy wszystkie szkoły sobotnie, drużyny harcerskie i inne organizacje młodzieżowe, a zwłaszcza te, które wciągnięte zostały do kampanii propagandowej na rzecz obozu Piłsudskiego do przeprowadzenia pogadanek depiłsudskizacyjnych w swoim gronie. Wzywamy Polską Macierz Szkolną i inne organizacje zajmujące się oświatą i wychowaniem do oczyszczenia podręczników szkolnych i innych wydawnictw dla młodzieży z pierwiastków propagandy piłsudczykowskiej. Wzywamy rodziców do należytego uświadomienia swoich dzieci o tym kim był Piłsudski, zarówno jak do wytłumaczenia im, że winy Piłsudskiego, jego obozu i jego epoki, mimo że są wielką plamą na polskiej historii, nie mogą umniejszać wiary w podstawową wielkość Polski, bo każdy naród ma nie tylko wzloty i zasługi, lecz także upadki i winy. Wzywamy rodziców także i do tego by w sposób energiczny domagali się depiłsudskizacji od szkół i organizacji.

4.Wzywamy wszystkie środowiska emigracyjne do urządzenia uświadamiających zebrań depiłsudskizacyjnych.

5.Wzywamy wszystkich Polaków, mających kontakty międzynarodowe , do dopomożenia nam w przeprowadzeniu kampanii na terenie międzynarodowym, która by poinformowała obcych, że wbrew propagandzie piłsudczykowskiej naród polski stał w pierwszej wojnie światowej nie po stronie Niemiec, lecz po stronie aliantów, oraz że era dyktatury Piłsudskiego i piłsudczyków była w historii Polski (tak samo jak obecne rządy komunistyczne) tylko przemijającym, smutnym epizodem, nie mogącym przekreślić tego, że Polska była na przestrzeni dziejów stale krajem wolności i sprawiedliwości.

Jako materiał do pogadanek może służyć niniejsza odezwa. Na żądanie możemy jej dostarczyć po cenie 24 szylingów lub 3 dolarów za setkę. Wszystkich zainteresowanych upoważniamy do przedrukowywania w całości lub w części bez uprzedniego pytania nas o zgodę. Jako materiał do wykładów ujętych obszerniej możemy polecić następujące ksiązki, ksiązki te zarazem stanowią udokumentowanie twierdzeń wypowiedzianych wyżej. Na temat polityki Piłsudskiego w chwili wybuchu pierwszej wojny światowej (w raku 1914) – Jędrzej Giertych, „Rola dziejowa Dmowskiego – Rok 1914”, (Londyn 1968).

Na temat polityki Piłsudskiego w latach 1917-1922, zwłaszcza w sprawie jego stosunku do walki o granice Polski na wschodzie i zachodzie – Jędrzej Giertych, „Tragizm losów Polski” (Pelplin 1936, nowe wydanie-fotokopia, Bradford 1963). Także niektóre drobniejsze prace J. Giertycha.

Na temat roli wojskowej Piłsudskiego – K. Pomorski, „Józef Piłsudski jako wódz i dziejopis” (Warszawa 1925) i praca zbiorowa „Generał Rozwadowski” (Kraków 1929).

Na temat rządów Piłsudskiego w odrodzonej Polsce, a zwłaszcza dyktatury pomajowej, przede wszystkim : W. Witos, „Moje wspomnienia” (Paryż 1964-1965) i Adam Pragier, „Czas przeszły dokonany” (Londyn 1966).

Ksiązki, które nie są dostępne w księgarniach, można znaleźć w bibliotekach.

Jędrzej Giertych (Londyn)
T.A. Kolasiński (Seattle, Wash., USA)
Zbigniew Poraj-Łukaczyński (New Brunswick, N.J.,USA)
Kazimierz Rychlewski (Londyn)

2 luty 1968 roku

Dzień Matki Bożej Gromnicznej

PS. Redakcja naszego portalu nie posiada bliższych danych odnośnie zasięgu i skuteczności tej akcji depiłsudskizacyjnej na emigracji. Pragniemy jednak zwrócić uwagę, że jest ona pilną potrzebą ówczesnej chwili w samej Polsce, mimo że wiele prawdy o dziejowej roli J. Piłsudskiego wyszło już na światło dzienne i że jest ona znana już dosyć szerokim kręgom Polaków.